Domaine of the Bee zaczęło się od wakacji. Pod koniec 2003 r. Mistrz Win Justin Howard-Sneyd i jego żona Amanda natknęli się na Maury, starożytną winicę w imponującej dolinie Roussillon, i się w nią zakochali. Znaleziono cztery hektary starego Grenache i Carignan, założono spółkę, i jedna z najbardziej charakterystycznych małych etykiet regionu się urodziła. Wina są wytwarzane we współpracy z winiarzem Jean-Marc Lafage z Perpignan i sprzedawane bezpośrednio oddanym fanom po obu stronach Atlantyku.

Poważna winiarnia i bardzo zajęty właściciel

Justin to Mistrz Win z karierą obok domeny: były nabywca Sainsbury's i szef win w Waitrose, teraz konsultant, sędzia i pisarz. Domaine of the Bee to nie hobby, które pasuje na obrzeżach, ale jego czas jest ograniczony i wolałby go poświęcić winu i ludziom, którzy go piją, niż na przesuwaniu zamówień między systemami.

To określa, co musi robić oprogramowanie, ponieważ klub win stanowi tak dużą część biznesu. Rozpoczęty w 2014 roku i rozwijający się prawie wyłącznie dzięki słownej rekomendacji, teraz działa z 450 członkami, którzy kupują około 80% wszystkiego, co produkuje domaine.

Justin pisał o tym, dlaczego to w ogóle robi, a odpowiedź, na którą trafia, to połączenie: z ziemią, ze zmianami pór roku i z ludźmi, którzy otwierają butelkę wokół stołu razem. Dla większości z tych 450 członków klub to to połączenie. Przychodzi do ich drzwi i nigdy nie powinno się czuć jak biurokracja.

Winiarnia z pełnoetatowym zespołem może nosić platformę, która wymaga obserwacji: ktoś zauważy nieudane odnowienie, ktoś ponownie wpisze zamówienie, które nie dotarło do magazynu. Każdy krok wykonany ręcznie to krok, w którym jedna z tych 450 przesyłek może się zgubić, a każda godzina poświęcona na to to godzina nie poświęcona na wino. Automatyzacja tego nie chodzi o dbanie mniej. Chodzi o to, aby klub odnawił się, obciążył, ścigał i wysyłał niezawodnie za każdym razem, bez osoby pośrodku.

Przy poprzednim dostawcy, Blackboxx, wycofującym swój system, Justin potrzebował rozwiązania z wsparciem i responsywnością, których biznes wymagał. Dla operacji zbudowanej na związkach platforma, na którą nie można uzyskać odpowiedzi, to taka, którą trzeba stale sprawdzać, a to zabiera czas z czegoś innego.

“Marzipan jest niezwykle łatwy w obsłudze, a przy tym bardzo elastyczny i konfigurowalny. Znacznie upraszcza prowadzenie cyklicznych klubów winnych opartych na subskrypcji w porównaniu z każdym innym systemem, którego używałem, i radzi sobie praktycznie z wszystkim, co mu rzuciliśmy.”

Justin Howard-Sneyd, MW
Justin Howard-Sneyd, MW
Właściciel, Domaine of the Bee

Klub, który sam się odnawia

Na Marzipanie klub opiekuje się sobą. Odnowienia przychodzą, karty są obciążane, niepowodzenia są ponawiane i ścigane, członkowie zatrzymują się, pomijają i wracają. Nic z tego nie musi być datą w czyjejś notatce.

Realizacja zamówień działa w ten sam sposób. Wino Domaine of the Bee jest przechowywane i wysyłane przez London City Bond, a Marzipan komunikuje się z nimi bezpośrednio, więc zamówienie lub wysyłka klubowa staje się poleceniem wysyłki w magazynie bez konieczności przepisywania go lub śledzenia przez kogokolwiek.

A gdy to rzeczywiście wymaga człowieka

Automatyzacja zajmuje się tylko tyle. Prędzej czy później klient chce wstrzymać wysyłkę, klub potrzebuje zmarszczki, której nie miał w zeszłym roku, lub zmienia się reguła zgodności, a ty musisz skontaktować się z kimś, kto rozumie produkt. To była druga połowa decyzji.

Marzipan jest niezależny i kierowany przez założyciela, więc gdy producent coś prosi, dochodzi to do osób, które go budują, a nie do kolejki. Justin ma głos w tym, co zostanie wykonane dalej, co jest bardziej ważne niż się wydaje: winiarni korzystające z platformy to te, które wiedzą, co w niej brakuje.

Wynik

Klub 450, biznes sprzedaży bezpośredniej i łańcuch realizacji, wszystko działające tak, jak powinno, bez pielęgnacji. Uwaga Justina idzie tam, gdzie chce: do wina i do ludzi, którzy je piją od lat. Platforma zajmuje się resztą, co dla Domaine of the Bee było punktem.